Witajcie!
Nie myślcie, że o Was zapomniałam! Mam też nadzieję, że nie zapomnieliście o mnie. Mam małe opóźnienie z postami, gdyż moja jedyna modelka to leniuch i zawsze gdy jestem przygotowana do sesji akurat jej nie ma, lub nie ma ochoty na zdjęcia. Ale spokojnie, dopadnę ją i będzie post o bieganiu, gdyż jest zredagowany, brakuje tylko adekwatnych zdjęc.
Dzisiaj mam dla Was recenzję dwóch autorskich książek Ewy Chodakowskiej, którą osobiście bardzo, bardzo lubię. Dużo z Was pytało mailowo, czy warto zakupic te pozycje, dziś odpowiem Wam na to pytanie. Książki, które zrecenzuję to "Rok z Ewą Chodakowską" i najnowsza pozycja "Przepis na sukces". Zamawiając te książki zastanawiałam się, czy Ewka w wersji "pisanej" będzie tak samo motywująca jak ta, którą widzimy na filmach i na facebooku. Całe szczęście, książki mnie nie zawiodły i jeśli lubicie Ewę to POLECAM ich zakup.
Zaczynamy!
Na pierwszy ogień idzie "Rok z Ewą Chodakowską".
Z pozoru wydaje się byc mało przydatnym dziennikiem (bo jak kalendarz ma pomóc mi schudnąc?), jednakże po bliższym poznaniu dostrzegamy jak bardzo pomocny okazuje się byc. Kalendarz jest podzielony na 12 miesięcy (które można rozpocząc w dowolnym okresie roku), każdy miesiąc rozdzielony jest na tygodnie, aż w końcu, na poszczególne dni. W każdym dniu wypisujemy wykonany przez nas trening oraz ocenę za odżywianie (5,3 lub 1). Nie spodziewałam się, że dziennik może tak pomagac w dostrzeganiu własnych błędów (w moim wypadku szczególnie żywieniowych). Byłam pewna, że wszystkie dni będą na 5, tymczasem popełniałam wiele nieświadomych błędów, które pomógł mi dostrzec z pozoru zwyczajny dziennik. Do każdego miesiąca przypisany jest zestaw cwiczeń na poszczególną partię ciała, które wykonujemy dodatkowo do każdego treningu (owe cwiczenia są naprawdę dobre i efektywne!). Co więcej, po każdym miesiącu walki znajduje się specjalna strona, na której można zamieścic zdjęcie, oraz dokładnie się zmierzyc. Swoją drogą, jestem strasznie ciekawa jaka będzie zmiana, kiedy wypełnię ostatnią kartkę dziennika!
Polecam dziennik wszystkim żyjącym w chaosie! Pomaga bardziej zorganizowac sobie pracę i wyłapac najczęściej popełniane błędy. Co więcej, mając tą książkę nabieramy większej świadomości tego, co robimy i po co to robimy, oraz możemy się cieszyc comiesięcznym porównywaniem wymiarów. Wypełnianie kalendarza staje się jedną z przyjemniejszych części dnia, dzięki temu widzę, jak wiele zrobiłam dla siebie w danym dniu i co jeszcze powinnam poprawic. Co najlepsze, wypełniając go mamy ciągłe wrażenie, że Ewka stoi nad nami i mówi "Dasz radę!".
A jakie są Wasze opinie o dzienniku?
Przejdźmy teraz do najnowszej książki "Przepis na sukces Ewy Chodakowskiej".
"Przepis na sukces" okazał się niczym innym, tylko... sukcesem! Przepisy w książce są nie tylko proste i szybkie, ale również tanie i pyszne! Ewa w tej książce udowadnia, że zdrowe odżywianie wcale nie musi byc drogie i czasochłonne. Przy każdym przepisie podana jest jego kalorycznośc. We wstępie autorka zawarła podstawowe i kluczowe informacje dotyczące zdrowego odżywiania, które pomogą nawet takiemu nieudacznikowi w kuchni jak ja.
Dzięki tej książce polubiłam gotowanie, bo (póki co) wszystko co próbowałam zrobic wyszło tak jak chciałam. Wniosek z tego jest jeden: PRZEPISY SĄ DZIECINNIE PROSTE i odpowiednie dla każdego, niezależnie od umiejętności. A co najlepsze, nie są nudne i pozbawione smaku, wręcz przeciwnie.
Przeglądając "Przepis na sukces Ewy Chodakowskiej" człowiekowi aż chce się zdroro odżywiac. Niektóre z potraw są przedstawione na pięknych, kolorowych zdjęciach, co jeszcze bardziej zachęca do spróbowania zaproponowanych przez Ewę potraw.
Zarówno ja, jak i moja mama jesteśmy megazadowolne z książki (tak właściwie to tylko dzięki mamie jestem posiadaczką tej pozycji, gdyż ona uwielbia gotowac). Polecamy ją wszystkim, którzy chcą rozpocząc przygodę z gotowaniem w zdrowy sposób. Pamiętajmy, jak mówi sama Ewa Chodakowska, że 70% efektów to zdrowa dieta.
Do książki dołączone są cwiczenia na płaski brzuch, całkiem niezłe, po pierwszym razie miałam niezłe zakwasy przez 2 dni.
A Wy macie już "Przepis na sukces"?
To wszystko na dzisiaj! Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości dotyczące książek Ewy Chodakowskiej. Sama autorka jest według mnie jedyną osobą publiczną, która nie próbuje krytykowac wszystkiego wokół, wręcz przeciwnie, uczy ludzi szacunku do siebie i uśmiechu. Kochacie ją czy też nie, musicie przyznac, że ruszyła wiele grubych polskich dupsk z kanap i zmieniła walenie w piękne kobiety.
Na koniec mam do Was pytanie, na które możecie odpowiadac tutaj, na mailu i na asku:
Chcecie recenzję Skalpela Wyzwanie, przepis na Smoothie czy post o najlepszych cwiczeniach cardio?
Dziękuję za wszystko i do zobaczenia w kolejnym poście! Lato już niebawem, pamiętajcie!
ask.fm/thehatest
befitbeperfect@gmail.com






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz